Piszę w lubczasopismach
-
25.08.2010 10:31
-
25.08.2010 10:14
Ostatnie notki
-
Obrzydliwy skandal!
Tego nie da się po prostu opisać. Skandal? Prowokacja? Sprawa z reklamą Lecha niczego nie nauczyła? Przecież to...
25.08.2010 15:33 6 -
Ziobro idzie po władzę?
W dzisiejszej Gazecie Wyborczej w artykule „Ziobro chce przejąć PiS” można przeczytać, że w Prawie i...
25.08.2010 09:58 71 -
Krzyż z puszek po piwie, czyli powrót komunistycznych metod
Przez media dosłownie przetoczyła się fala oburzenia na obrońców krzyża. Obrzucano ich niewybrednymi epitetami...
17.08.2010 14:22 4
Moje ostatnie komentarze
-
misiu, szkolne wypracowania to nie źródła, omówienie źródeł znajdziesz w przytoczonej...
01.03.2011 23:12
-
A Panu Profesorowi i Chevalierowi proponuję się po prostu dokształcić. Na początek zadanie...
28.02.2011 22:19
-
Jaką wiedzą? Wiedzy to masz jak na lekarstwo. Mianem Auto da fe już w XV w określono...
28.02.2011 21:54
-
nie taki znów parciany: pars pro toto często stosowany zabieg...a auto da fe w takim rozumieniu...
26.02.2011 20:51
-
Zachodzę w głowę, jak to się dzieje, że człowiek, zdawało by się inteligentny, nie zdaje...
26.02.2011 19:00
Aktywne dyskusje
-
Obrzydliwy skandal!
komentarze: 6ostatnio: MENOCCHIO
-
Ziobro idzie po władzę?
komentarze: 71ostatnio: JA.MARECKI
-
Krzyż z puszek po piwie, czyli powrót komunistycznych metod
komentarze: 4ostatnio: MENOCCHIO
-
Ataki na Jarosława Kaczyńskiego, czyli o drugim dnie
komentarze: 7ostatnio: MENOCCHIO
-
PiS nabiera wiatru w skrzydła
komentarze: 20ostatnio: MENOCCHIO
Archiwum postów
| « | Maj 2012 | |||||
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pt | So | Nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Moje tagi
Ulubione blogi i lubczasopisma
- Aleksander Ścios 698 16322
- Chevalier 401 12794
- Publikacje Gazety Polskiej 573 56
- Teologia Polityczna 136 37



@Dominik Ognisty
@Wojciech Sadurski
Acala, Angel Inquisición española y mentalidad inquisitorial. Barcelona. 1984
@Dominik Ognisty
@Wojciech Sadurski
Uzus chce - tj.słowniki - aby "spolegliwy" (co w pełni nie oddaje intencji Kotarbińskiego) oznaczało człowieka, na którym można polegać, jak i pokornego - potoczne użycie odnotowane przez słowniki... Sam Kotarbiński zbytnio etymologią się nie zamartwiał, nie wiedział zresztą skąd to słowo się wzięło, zastanawiał się czy nie pochodzi z j. niemieckiego (zuverlässig), ponoć - zauważał - na Śląsku jest używane...
@Chevalier
południowokoreański jest bardziej od naszego cywilizowany
@Chevalier
@Chevalier
@menocchio
@Chevalier
@Chevalier
@xel4
Lech miał odwagę, Lech rozmawiał, gdyby nie Lech...itd.
takie tam gadanie
Dzisiaj dla nas wszystkich Porozumienia Sierpniowe to część historii, współczesnej, ale w ramach życia jednego człowieka już odległej. Ale w sierpniu roku 1980 wywalczenie prawa do tworzenia związków zawodowych wydawało się rzeczą całkowicie nieosiągalną. Dlaczego? Bo było to całkowicie sprzeczne z logiką systemu. Po jednej stronie mieliśmy wiarę naszych robotników, wiarę naszych pracowników. Po drugiej stronie musieliśmy mieć ludzi, którzy potrafią w takiej sytuacji przełamać swój własny sposób myślenia. Do tego potrzebna jest wielka, intelektualna klasa. W ostatnich dniach sierpnia 1980 r. wykazał ją Bronisław Geremek, On jest jednym z dwóch, trzech najważniejszych autorów tamtego sukcesu.
Kaczyński 2010„"Solidarność", broniąc wolności, broniąc praw pracowniczych, zawsze odwoływała się do narodu, do patriotyzmu. Ale to była specyficzna wersja patriotyzmu. To był patriotyzm nadziei, ale przede wszystkim odwagi: stworzyć tego rodzaju organizację w środku komunistycznego imperium, zawrzeć porozumienie, którego istotą była zmiana ustroju. To wymagało wielkiej odwagi. I ta sprawa, już wtedy, 30 lat temu, stała się, także w Stoczni, przedmiotem sporu. Przybyła tam grupa ludzi o znanych nazwiskach, z autorytetem, ludzi - w żadnym razie tego nie kwestionuję - najlepszej woli. Ale mieli oni inny plan, mieli plan kompromisu, który w istocie, gdyby go realizować, okazał się pozorem, który szybko by się rozwiał.
Mój śp. brat miał wtedy zadanie, które było wielkim zaszczytem - reprezentował robotniczą polską odwagę wobec tych ludzi, rozmawiał z nimi, choć przecież sam robotnikiem nie był, ale rozmawiał w imię tych robotniczych, odważnych racji.”
Kuczyński: potrzebny jest prawnik i dał w tej sprawie wolną rękę Kowalikowi. Jego wybór padł na docenta L. K. i okazał się niefortunny. Po przyjeździe do stoczni L. K. zorientował się, że mamy być doradcami strony robotniczej, a nie mediatorami. Dotarło do niego - jak i do nas - że postulat pierwszy, stworzenia Wolnych Związków Zawodowych jest najważniejszy. Nie zamierza się od niego odstąpić, nie stanowi on elementu przetargowego do odpuszczenia. W tej sytuacji L. K. zrezygnował.
@tutejszy
http://media.wp.pl/kat,1022941,wid,12601829,wiadomosc.html
@HOPCIO
@krzxyz
@RPobywatelemjestem
DO WSZYSTKICH
@baster22